Tunezyjska szakszuka i test patelni tytanowej Woll

Szakszuka – śniadanie idealne. Pełne aromatów, sycące i cieszące oko żywymi kolorami. Czy może być coś lepszego? Otóż tak – przygotowanie szakszuki na patelni idealnej. Po wielu latach gotowania, udało mi się ją znaleźć – to patelnia tytanowa Woll.

Szakszuka i patelnia tytanowa Woll Diamond

W poszukiwaniu patelni idealnej

Jakiego sprzętu najczęściej używacie w kuchni? W moim przypadku odpowiedź jest bardzo prosta – jest to oczywiście patelnia.

Patelnia jest u mnie w użyciu od śniadania po kolację. Takie intensywne wykorzystywanie sprawia, że niestety prawie każda patelnia ma w moim domu dość ograniczoną żywotność. Zawsze pilnuję, by przestrzegać zasad używania zalecanych przez producenta, takich jak: korzystanie z drewnianych/silikonowych akcesoriów, mycie miękką gąbką czy pilnowanie maksymalnej temperatury, ale niewiele to zmienia. Już po kilku miesiącach naczynia mają odbarwienia, zauważalne są wybrzuszenia na powierzchni, a nieprzywieralna powłoka jakby wyparowała.

Od kilku lat sprawdzałam patelnie różnych producentów wykonane z rozmaitych materiałów, ale właściwie do każdej miałam uwagi – nierównomierne nagrzewanie, nierówna powierzchnia, plastikowa, mocno nagrzewająca się rączka.

Aż kilka tygodni temu trafiła do mnie patelnia, która całkowicie mnie zaskoczyła.

Patelnia tytanowa Woll Diamond

Patelnia tytanowa Woll Diamond – na taką patelnię czekałam

Po latach gotowania i smażeniach na patelniach teflonowych, aluminiowych i ceramicznych, przyszedł czas na prawdziwy game changer, czyli patelnie tytanowe.

Gdy dostałam propozycję przetestowania takiej patelni ze sklepu patelnie-tytanowe.pl, nie spodziewałam się, że w mojej kuchni nastąpi taka rewolucja. Okazało się, że to jeden z tych rzadko spotykanych przypadków, kiedy produkt spełnia wszystkie obietnice producenta.

Patelnia tytanowa Woll Diamond jest ze mną już ponad miesiąc i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Zrobiłam na niej już wiele śniadań, obiadów czy kolacji i jestem nią tak samo zachwycona, jak podczas pierwszego użycia.

Co sprawia, że produkt niemieckiej marki Woll zrobił na mnie takie wrażenie?

Powłoka tytanowo-diamentowa, czyli gwarancja wyjątkowej trwałości

Jak wcześniej wspominałam, do tej pory miałam wiele zastrzeżeń co do odporności i wytrzymałości moich patelni. W przypadku patelni Woll Diamond Lite nie muszę się o to martwić. Specjalna, szlachetna powłoka tytanowa z wbudowanymi kryształami diamentu zapewnia długą żywotność naczynia.

Producent zapewnia, że dzięki użyciu kilku warstw tej trwałej powłoki, nie musimy się ograniczać do używania wyłącznie drewnianych i silikonowych akcesoriów. To było dla mnie duże zaskoczenie po latach używania patelni teflonowych, które wyrobiły we mnie psychiczną blokadę do używania metalowych sztućców do patelni 😉 Przełamałam się jednak i szczęśliwie po mieszaniu sosu metalową łyżką nie został żaden ślad. Możliwe, że za pół roku odważę się spróbować metalowej łopatki, ale jeszcze nie jestem na to gotowa 😉

Patelnia tytanowa Woll Diamond Lite

Woll Titanium Stick – zdrowe smażenie bez tłuszczu

Nano kompozytowa powłoka w technologii WOLL TITANIUM NONSTICK umożliwia przygotowywanie posiłków z minimalną ilością tłuszczu albo całkowicie bez niego.

Do tej pory z dużą rezerwą podchodziłam do hasła patelnie beztłuszczowe. Moje wcześniejsze doświadczenia z nimi były raczej średnie – koniec końców i tak musiałam dodawać olej lub masło, bo placki, kotlety czy jajka przywierały do powierzchni.

Ale patelnia tytanowa Woll Diamond Lite znowu mnie zaskoczyła! Placki ziemniaczane czy rosti bez tłuszczu? Proszę bardzo! Jajka sadzone bez masła? Czemu nie. Pancakes na śniadanie na suchej patelni? Jak najbardziej. Nic nie przywarło, kompletnie nic!

Jeśli zależy Wam na smażeniu bez tłuszczu, to ta patelnia Was nie zawiedzie.

POLUB NA-TALERZU.PL NA FACEBOOKU

Pancakes i patelnia tytanowa Woll Diamond

Równomierna dystrybucja ciepła

Co wspólnego mają patelnie tytanowe Woll i dzwony kościelne? Sposób produkcji.

Mowa o jednolitym odlewie. Dzięki tej metodzie po nagrzaniu patelnia czy garnek ma dokładnie taką samą temperaturę w każdym miejscu. 8 milimetrowe dno gwarantuje optymalną dystrybucję ciepła oraz brak odkształceń nawet przy bardzo wysokich temperaturach.

Równomiernie nagrzewanie sprawdziłam np. podczas smażenia naleśników – gdy przewracałam placek na drugą stronę, cały był rumiany dokładnie w takim samym stopniu. A już traciłam wiarę w to, że to możliwe.

Odpinany uchwyt

Czy może być coś wygodniejszego niż patelnia z odpinaną rączką? Chyba nie. To nieoceniona wygoda i ogromne ułatwienie w kilku aspektach.

Do tej pory do przygotowania potraw zapiekanych w piekarniku, jak np. pieczone polędwiczki wieprzowe czy moje ukochane dutch baby, używałam żeliwnej patelni. Ma ona wiele zalet, jak np. jednolita dystrybucja ciepła i odporność na wysokie temperatury, ale niestety ma też swoje wady – jest bardzo ciężka, i łatwo się oparzyć o nią i jej nagrzaną rączkę. W przypadku patelni tytanowej Woll nie ma tego problemu – wstawiamy patelnię do piekarnika, odpinamy uchwyt, a po upieczeniu, wpinamy z powrotem chłodny uchwyt i bezpiecznie wyciągamy patelnię. Proste, prawda?

Odpinana rączka to też wygoda w przechowywaniu – patelnia zajmuje zdecydowanie mniej miejsca i bez problemu mieści się w szufladzie.

Szakszuka i patelnia tytanowa Woll

Szklana pokrywka w zestawie

Lubię, gdy producenci oferują mi pełen pakiet, bym mogła bez przeszkód cieszyć się danym sprzętem. Firma Woll traktuje klienta poważnie i do każdej zakupionej patelni tytanowej w zestawie dołącza szklaną pokrywkę. Nie jest to wcale takie oczywiste, bo wiele razy byłam w sytuacji, gdzie do naczynia kosztującego 150-200 złotych, musiałam dokupić pokrywkę za taką samą cenę. Tu pokrywkę mamy w zestawie.

Świetną informacją było dla mnie to, że pokrywka, podobnie jak sama patelnia, również wytrzymuje temperaturę do 250 stopni, więc można z powodzeniem wykorzystać ją do zapiekania.

Wszechstronna patelnia

Patelnia tytanowa Woll Diamond Lite nadaje się do kuchni gazowej (na takiej ją testowałam), indukcyjnej, ceramicznej czy elektrycznej. Możecie ją też myć w zmywarce bez obawy o uszkodzenia – wszystko zasługa wyjątkowej, odpornej powłoki tytanowo-diamentowej. Nie wiem jednak, czy jest sens wkładać ją do zmywarki, skoro tylko przepłukana ciepłą wodą po użyciu, już wygląda na czystą 🙂

Elegancka i ponadczasowa

Wiem, że to nie jest tak konkretny argument, jak wszystkie powyżej, ale ta patelnia jest po prostu piękna i szalenie elegancka. Od razu widać, że mamy do czynienia z produktem z wysokiej półki. Jest precyzyjnie wykonana, wszystkie elementy są idealnie spasowane. To zdecydowanie najładniejsza patelnia w mojej kolekcji.

Szakszuka i patelnia tytanowa Woll

Patelnia tytanowa Woll Diamond – tak czy nie?

Odpowiedź brzmi: zdecydowanie TAK!

Testowałam patelnię intensywnie przez ponad miesiąc. Przygotowywałam na niej jajecznice, naleśniki, mięsa, sosy, makarony, placki i nie jestem w stanie znaleźć żadnej rzeczy, do której mogłabym się przyczepić. Smażenie na niej to czysta przyjemność, także bez dodatku tłuszczu! Nic nie przywiera, a potrawy mają wyśmienity smak.

Odpinana rączka, która jest niesamowitą wygodą podczas zapiekania, a później w przechowywaniu, to kolejny atut. Nie mogę też zapomnieć o szklanej, żaroodpornej pokrywce, którą znajdziemy w zestawie – jest elegancka, wygodna i idealnie dopasowana.

25-letnia gwarancja na równość dna, a także – wg standardów UE – 2 letnią gwarancję na powłokę i uchwyty, to wisienka na torcie.

Polecam Wam patelnie tytanowe Woll z czystym sumieniem 🙂

Oceń jako pierwszy/a

Szakszuka

Kolorowa szakszuka to świetny pomysł na pożywne i pyszne śniadanie.
Całkowity czas przygotowania 20 min.

Składniki

  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 puszka pomidorów krojonych lub 3-4 duże pomidory malinowe
  • ½ łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka kuminu
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • łyżeczki wędzonej papryki lub harissy
  • 150 ml wody
  • posiekana kolendra lub natka pietruszki do podania
  • oliwa do smażenia
  • sól

Kroki

  • Posiekaną cebulę i czosnek wrzuć na rozgrzaną oliwę. Dodaj kumin, słodką paprykę i wędzoną paprykę lub harissę. Smaż przez 3-4 minuty, aż cebula będzie miękka.
  • Dodaj pokrojoną w kostkę paprykę i smaż na wolnym ogniu przez 5 minut.
  • Dodaj pomidory pokrojone w kostkę lub z puszki, dolej wodę i wymieszaj. Duś na wolnym ogniu przez 8-10 minut. W międzyczasie sprawdź smak – jeśli sos jest kwaśny, dodaj nieco cukru. Dosyp też sól.
  • Gdy woda odparowała, a masa jest już dość gęsta, zrób łyżką miejsca na jajka i wbij jajka. Przykryj i duś na niewielkim ogniu, aż białko się zetnie, ale żółtka pozostaną płynne.
  • Podawaj posypane posiekaną kolendrą lub natką pietruszki.
Autor: Agnieszka | na-talerzu.pl
Posiłek: śniadanie
Kuchnia: afrykańska, bliskowschodnia, izraelska, tunezyjska
Słowo kluczowe: fit śniadanie, jaja, jajka, kuchnia tunezyjska, kuchnie świata, pomidory, pomysł na zdrowe śniadanie, śniadania, szakszuka, zdrowe śniadanie

Przygotowałeś/aś ten przepis?

Podziel się efektem! Zostaw komentarz poniżej. Nie zapomnij też oznaczyć @przepisynatalerzu i dodać hashtag #przepisynatalerzu na Instagramie i na Facebooku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Oceń przepis




Close
Na-talerzu.pl © Copyright 2020-2021. All rights reserved.
Close
Na-talerzu.pl